Zimą lubimy zanurzać się w przytulności, otulać miękkością i ciepłem. To czas ukojenia, wyciszenia i wypoczynku. Supraśl zimą jest jak balsam dla duszy. Leczy, koi, uodparnia. Warto tu przyjechać choć na jeden dzień, by doświadczyć głębokiego połączenia z naturą, w sposób sobie najbliższy. Każdy tu znajdzie coś dla ciała i ducha.
Supraśl zimą, zwłaszcza w tę mroźną i śnieżną, ma do zaoferowania bajkowy urok, wyciszenie i mnóstwo aktywności na świeżym powietrzu. To właśnie o tej porze roku nie milkną telefony z rezerwacjami kuligów w puszczy. Ten w dzień jest wspaniały, ale nocny przy świetle księżyca i z pochodniami ma jeszcze większą moc!
To właśnie zimowy Supraśl otrzymał kiedyś miano podlaskiej stolicy narciarstwa biegowego. Tu narciarze amatorzy oraz ci już wprawieni, mają do dyspozycji dwie wypożyczalnie nart, rozpalone ognisko dla ogrzania i auto-bar z gorącymi posiłkami tuż przy trasach. Liczne pagórki przyciągają całe rodziny na szaleństwo na sankach i różnych, coraz bardziej wymyślnych ślizgaczach. Właśnie w taką pogodę na minusie w słoneczny dzień, dzieci przestają marudzić i są nie do zdarcia podczas nieskończonych zjazdów po oblodzonych górkach. Najpopularniejsze od lat są tzw. glinki, tuż przy ul. Krasny Las.
Zimą najlepiej smakuje grzaniec w miejscowej klimatycznej restauracji, a także syta kuchnia podlaska, oparta na ziemniakach i zdrowych kiszonkach.
Tym, co kochają ruch na świeżym powietrzu, z serca mogę polecić ścieżki leśne i malownicze trasy wzdłuż rzeki, na uwielbiany przeze mnie slow jogging. Ogólnie jogging, ale ten slow jest dla mnie szczególny, wystarczy spróbować i się zakochać! Zimą najlepiej się biega, uwierzcie na słowo;) Szybciej się spala kalorie, wentyluje płuca i łapie odporność.
A na koniec zimowej rekomendacji pozostaje morsowanie lub chodzenie boso po śniegu. Z kolei to przywodzi mi na myśl gorącą saunę na przemian z zanurzeniami. A cudownych saun mamy kilka w Supraślu! Te na świeżym powietrzu zimą są nie do przecenienia.
Zimowy spacer solo, we dwoje lub z rodziną? To zawsze dobry pomysł, najlepiej z przechadzką po puszczy. Myślę, że ta lista mogłaby być jeszcze dłuższa, bo przecież takie zanurzenie się z książką przy aromatycznej kawie w Duchowych Łąkach też może należeć do zimowej przyjemności. Sami wiecie, co lubicie najbardziej.
Zapraszamy zimą do Supraśla!























































0 Komentarzy