Chwalimy się! Fundacja Baśniowy Supraśl otrzymała grant w wysokości 20 tys. zł z programu Zielona Społeczność 2026 na stworzenie ogrodu społecznego w Supraślu. Co to w ogóle jest ogród społeczny, co będzie się w nim działo i jak możecie włączyć się w jego tworzenie? Czytajcie dalej!
Zanim opowiem, jak to wszystko się zaczęło, warto odpowiedzieć na jedno pytanie: czym właściwie jest ogród społeczny? To miejsce tworzone wspólnie przez mieszkańców i mieszkanki – nie dla jednej osoby, ale dla całej lokalnej społeczności. Można w nim sadzić rośliny, odpoczywać, uczyć się nowych umiejętności, organizować warsztaty, spotkania i sąsiedzkie wydarzenia. Ogród społeczny nie jest więc tylko przestrzenią pełną kwiatów i ziół. To przede wszystkim przestrzeń budowania relacji, współpracy i poczucia, że mamy wpływ na miejsce, w którym żyjemy. Każdy może wnieść do niego coś od siebie – pracę, pomysł, doświadczenie, sadzonki, materiały albo po prostu swoją obecność. Im więcej osób zaangażuje się w jego tworzenie, tym bardziej będzie odzwierciedlał potrzeby i marzenia mieszkańców.
Jak to się zaczęło?
Po Święcie Wiosny w Supraślu, na które zaprosiłam znaną ogrodniczkę Katarzynę Bellingham i podczas którego powstała prawie 60-metrowa „Kwitnąca Rabata na Lata”, została chęć na więcej. Na sam koniec wydarzenia podeszła do mnie Daria, która od trzech lat mieszka w Supraślu i którą rozpiera energia, wypowiadając pamiętne słowa: „To ja już wiem, z kim zrobię ogród społeczny w Supraślu!”.
Widziała pewnie we mnie podobną wibrację, taki sam poziom werwy i chęć do upiększania Supraśla. Kilka miesięcy wcześniej akurat rozmyślałam nad sensem powołania takiego ogrodu w małym miasteczku, ale kolega mnie ostudził: „Tu każdy ma swój ogród, nie ma sensu!”. I tak pomysł został odłożony na półkę, aż do czasu, gdy Daria wypowiedziała te słowa. Coś mnie tknęło. Skoro już jesteśmy dwie, to może znajdą się następne chętne?
Nie-przypadkowe zbiegi okoliczności
Nie wiem, jak wytłumaczyć ten zbieg okoliczności, ale kilka dni później pojawił się konkurs Zielona Społeczność 2026 – ogólnopolski program grantowy realizowany przez Fundację Enea – Energia Wspólnoty oraz Stowarzyszenie Młodych Animatorów i Animatorek Kultury, którego celem jest aktywizacja i wsparcie inicjatyw lokalnych społeczności w całej Polsce, w szczególności działających w gminach i miejscowościach, w których swoje oddziały ma Grupa Kapitałowa Enea. Uff, jakie długie zdanie! 😉
Podesłała mi to ogłoszenie Emilka ze Zgierza (kolejny zbieg okoliczności!). Emilka zgłosiła się jako wolontariuszka do prowadzenia spaceru uważności podczas Święta Wiosny. Bez niej pewnie nie usłyszałabym o konkursie. A Zgierz to przecież gmina partnerska Supraśla – kolejny nieprzypadek! 😉 Dzięki, Emi, to przez Ciebie i dzięki Tobie! 😉
Zgłosiłam swój projekt na ogród społeczny „Rozkwit” przy Bibliotece bez większych nadziei, bo przecież konkurencja była ogromna…
Gdy ogłaszano wyniki, zupełnie o tym zapomniałam. Dopiero po kilku dniach weszłam na stronę, żeby potwierdzić, że nic z tego. Przetarłam oczy ze zdumienia, bo Fundacja Baśniowy Supraśl znalazła się na trzecim miejscu wśród 50 dofinansowanych projektów z całej Polski!
No i co ja mam teraz robić? Tyle pracy we własnym dużym ogrodzie, plus mnóstwo innych zajęć! Dario, Emi – co Wy narobiłyście?! Co ja narobiłam? 🙂 No ale super, nie odmawia się trzeciemu miejscu. Ten ogród musiał być nam jakoś przeznaczony, skoro wszystko tak się ułożyło.
Ogród to nie tylko rośliny, to ludzie!
Czy mam rozrysowany plan ogrodu jak z biura architekta? Nie. Mam proste szkice i zapiski. Pierwsze spotkanie z chętnymi (samymi kobietami jak na razie) już za nami. Dziewczyny, choć się nie znały, bardzo szybko złapały wspólny język i, jak powiedziała jedna z nich: „Czuję, jakbyśmy widywały się od lat”. Siła pasji i miłości do natury. 🙂
Utworzyłam grupę roboczą na WhatsAppie, gdzie wymieniamy się pomysłami i organizujemy wspólne działania. Bo skoro ogród, to zaczęłyśmy od roślin. Obsadziłyśmy już ścieżkę prowadzącą do altany trawami i bylinami kwitnącymi na biało – taki oddech od kolorów Rabaty na Lata, gdy wszystko zakwitnie. Trawy będą kołysać się na wietrze, łaskotać skórę i wprowadzać ruch. To część symbolizująca lekkość i żywioł Powietrza.
Kolejne strefy to:
Ziemia – ogród z podwyższonymi grządkami w kształcie heksagonów.
Ogień – miejsce ogniskowe już jest, pomyślimy jeszcze o misie ogniowej.
Woda – w planach są misy z wodą oraz ogród deszczowy, zbierający i zatrzymujący wodę w obniżonej części działki. Chcemy też wykorzystać wodę spływającą z dachu do nawadniania roślin.
I tak zrobiły nam się cztery żywioły.
Alejkę chcemy nazwać Aleją Józefiny, na cześć słynnej działaczki sprzed stu lat – Józefiny Zachert. Adela Buchholtz, która ufundowała dom Kleina, obecną siedzibę Centrum Kultury i Rekreacji, również zostanie zaproszona do ogrodu. Jej imienia będzie mały skwerek herbaciany, idealny do odpoczynku po pracy w ogrodzie.
Powstanie też strefa dzieci, którą mam nadzieję tworzyć wspólnie z lokalnymi artystami.
Czy grantu wystarczy na to wszystko? Dzięki sile dobrych duchów opiekuńczych, które zechcą włożyć w ten ogród swoje serce, czas, doświadczenie, a może nawet jakieś niepotrzebne już elementy wyposażenia – TAK!
Długo mogłabym pisać o pomysłach, ale możecie dowiedzieć się o nich więcej, dołączając do naszej grupy. Napiszcie do mnie maila lub SMS-a z prośbą o dołączenie:
listy@basniowysuprasl.pl
791 733 502
Z aktualności
Niedługo ogłoszę terminy fajnych warsztatów: z wikliny, budowy podwyższonych grządek, tworzenia łąki i dzikiego ogrodu oraz zajęć poświęconych tworzeniu strefy przyjaznej dzieciom.
Do usłyszenia! Liczę na Was, bo Rozkwit to nie projekt, lecz żywy ogród, który ma zostać z nami na lata. Rozkwitający, integrujący i inspirujący.
W tym roku zdążymy go dopiero powołać do życia, a w kolejnych sezonach rozwijać i dopieszczać. Mam taką nadzieję. 🙂
Ewelina Lewkowicz-Żmojda








0 Komentarzy